Fascynuje nas
technologia
 

09 marca 2020

Praca zdalna przez koronawirusa? Oto 3 wskazówki, jak robić to bezpiecznie

Jedną z nieoczekiwanych konsekwencji wybuchu epidemii koronawirusa jest nagłe przejście wielu pracowników do trybu home office (praca z domu). Tego typu zmiany, szczególnie wdrożone w pośpiechu, mogą jednak generować poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa firmy. Co powinieneś zrobić, by nie ściągnąć kłopotów na swoją organizację?

1. Pamiętaj, że jesteś w pracy

Dla wielu osób, szczególnie nie mających wcześniejszego doświadczenia z home office, praca z domu to bardziej „dom” niż „praca”. Ze względu na takie nastawienie oraz brak nadzoru pozwalają sobie na ignorowanie części procedur, także tych związanych z bezpieczeństwem. Jest to jeden z największych błędów popełnianych przez pracowników działających zdalnie, którego powinieneś unikać.

Podstawowe zasady związane z bezpieczeństwem nie przestają nagle obowiązywać tylko dlatego, że pracujemy siedząc na kanapie z kotem na kolanach, a nie w biurze z szefem w sąsiednim gabinecie. To pierwsza rzecz, o której trzeba pamiętać przy przechodzeniu na home office. Jeśli nie możemy czegoś robić w pracy, np. odwiedzać konkretnych stron lub otwierać załączników od nieznanych nadawców, to tak samo nie powinniśmy tego robić pracując z domu.

2. Nie ufaj nikomu

Podczas pracy zdalnej być może nie spotkasz tylu ludzi co w biurze, ale jak już na kogoś trafisz, to będą to w większości osoby spoza Twojej firmy: żona, współlokator, kurier z paczką itd. Pamiętaj, że nie powinny mieć one dostępu do firmowych danych, ani tym bardziej do służbowego sprzętu. Czasem nawet zwykły brak ostrożności ze strony bliskich może doprowadzić do groźnego wycieku, który narazi całą organizację.

Warto mieć wydzieloną przestrzeń do pracy, do której nie będą miały dostępu osoby postronne. Jeśli nie ma nas przy stanowisku pracy, wszystkie dokumenty powinny być schowane, najlepiej do szuflady zamykanej na klucz, a komputer zablokowany i zaszyfrowany.

3. Unikaj publicznych sieci

Z założenia sieci firmowe są bezpieczne – pracuje nad tym cały sztab ludzi. Takiego bezpieczeństwa nie gwarantują sieci publiczne, z którymi połączyć może się każdy i które nie są chronione hasłem albo hasło jest łatwo dostępne. Przestępcy chętnie wykorzystują je do przeprowadzania tzw. ataków man-in-the-middle, polegających na przechwytywaniu danych przesyłanych przez innych użytkowników sieci i wykradaniu tą drogą wrażliwych informacji, np. danych logowania do służbowej poczty e-mail.

Pracując zdalnie najlepiej łączyć się z Internetem wyłącznie z sieci domowej, wcześniej dbając o to, by była poprawnie skonfigurowana i zabezpieczona silnym hasłem. Jeśli dodatkowo do łączenia z firmą wykorzystujemy tunel VPN, to ryzyko, że padniemy ofiarą przestępców, jest stosunkowo niewielkie. Jeżeli jednak koniecznie zależy nam na pracy w miejscu publicznym, najlepszym rozwiązaniem będzie skorzystanie z funkcji routera Wi-Fi w smartfonie i stworzenie własnej sieci zabezpieczonej hasłem.

Przestrzeganie powyższych zasad powinno znacznie podnieść poziom bezpieczeństwa pracy zdalnej, ale bynajmniej nie wyczerpuje tematu całkowicie. Osoby traktujące problem cyberbezpieczeństwa poważnie powinny rozważyć uzupełnienie swojej wiedzy o dedykowane szkolenia organizowane przez Autoryzowane Centrum Szkoleniowe DAGMA, gdzie jest on omawiany znacznie bardziej szczegółowo.

Autorem tekstu jest Katarzyna Pilawa

Justyna Puchała
kierownik Autoryzowanego Centrum Szkoleniowego DAGMA

Masz pytania?
Skontaktuj się ze mną:
puchala.j@dagma.pl
32 259 11 80